Strona główna: e-boszkowo

zaloguj | załóż konto
napisane przez Matek
Data dodania: 16-04-2018 19:22

 

Odwiedzajmy Bartka

 

Zrobił się już kwiecień, a politycy, ci w gminach i ci w Warszawie, dopiero zastanawiają się, w jaki sposób świętować jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości. A przecież jubileusz miał trwać cały rok.

Ja mój sposób na świętowanie mam już dawno opracowany. Niemal każdego roku uczestniczę w pieszym rajdzie z Boszkowa do lasu nad Jeziorem Maszynek, gdzie mieszkał Jan Kowalewicz czyli Bartek z Piekła. W spokojnym spacerze uczestniczy jakaś setka ludzi, z dziećmi, z pieskami, z biało-czerwonymi flagami i wstążeczkami.

Ci, którzy tam idą, wiedzą kim  był Bartek z Piekła. Tym, którzy nie wiedzą przypomnę.

Żył na przełomie XIX i XX wieku, urodził się w Miastku w gminie Wijewo. Chciał być nauczycielem, ale nie stać go było na szkoły. Sam się nauczył bardzo poprawnej polszczyzny w mowie i piśmie, języka niemieckiego, francuskiego i trochę angielskiego. Znał się nie międzynarodowej polityce, bo prenumerował gazety, uprawie roli, sadzeniu drzew. Zamieszkał na odludziu, w lesie i tam z siostrą, a potem sam, prowadził pustelnicze życie.

Odwiedzali go ludzie z różnych stron, także z za granicy, wszyscy dziwili się, że tak mądry człowiek żyje w skrajnej biedzie, nie narzeka, potrafi prowadzić wnikliwe dyskusje na każdy temat.

Kiedy Polska odzyskała niepodległość, Bartek z Piekła doskonale wiedział, że stało się to dzięki wielkiemu międzynarodowemu zaangażowaniu prezydenta Stanów Zjednoczonych T.W. Wilsona. Kiedy ponad pięć milionów Polaków składało podpisy pod „Polska Deklaracją o Podziwie i Przyjaźni do Stanów Zjednoczonych", Bartek z Piekła postanowił usypać specjalny kopiec na cześć prezydenta Wilsona.

Kopiec usypywał dwadzieścia lat. Dwadzieścia lat! Ziemię woził taczką, potem nosił koszem, na końcu jakąś płachtą. Powstała sporych rozmiarów, do dziś widoczna górka.

Dwadzieścia lat pracy. Dla idei.

Zawsze kiedy tam jestem, zastanawiam się nad takim zwyczajnym, mocnym poczuciem patriotyzmu Bartka z Piekła.

Przy Kopcu Wilsona nie odbywają się żadne paradne uroczystości, bo miejsce nie nadaje się na patetyczne przemówienia, wojskowe kompanie honorowe, na wręczanie dyplomów i nic dziś nie znaczących odznaczeń.

Pasjonaci organizują do tego miejsca coroczny rajd, na który ludzie idą niezależnie od pogody. Cieszą się z pięknego kilkukilometrowego spaceru. I wspominają wielkiego patriotę, Jana Kowalewicza, zwanego Bartkiem z Piekła.

Ten dzień jest dla nich wielki, świętem. Tak będzie również w tym roku. W rocznicę odzyskania niepodległości będę tam na pewno.

Redaktor Naczelny

Antoni Neczyński

 

Więcej o Janie Kowalewiczu vel. Bartek z Piekła w naszym artykule, który ukazał się (26.06.2008r.)  -  Bartek z Piekła - pustelnik z włoszakowickich lasów - Artykuł z działu Historia


Zapraszamy też do obejrzenia filmu, który powstał z inicjatywy e-boszkowo.pl a wyprodukowała go telewizja TVP oddział Poznań w 2013r.

Film o Janie Kowalewiczu - Bartku z Piekła -

Tekst felietonu: Antoni Neczyński

foto: Gazeta ABC

Artykuł zaczerpnięty z Gazety ABC http://gazetaabc.pl


ZOBACZ TAKŻE:


  • Zespół e-boszkowo.pl informuje, że wypowiedzi, które nie odnoszą się do tematu artykułu, naruszają normy prawne i obyczajowe będą usuwane.
  • Twoje IP to: 54.224.133.152 Pamiętaj, nie jesteś anonimowy.
Dodaj komentarz
Imię:
Treść:

 
CAPTCHA Image
Przeładuj obrazek, jeśli jest nieczytelny
Kod:
Komentarze:
13 Dodano: 16-04-2018 IP: 79.186.6.53 Polecam stronę www.cdew.pl- biogram Jana Kowalewicza opracowali uczniowie SP Wijewo


Dane ze stacji meteo.
Temp. powietrza: 23.1°C
Temp. wody: 24.4°C
Wiatr: 0.9[m/s]
Kierunek wiatru: W

Ostatni odczyt:
18.06.2018 18:44

Dane ze stacji meteo, GOSiR Włoszakowice, umiejscowionej na terenie Ośrodka Żeglarskiego przy ul. Turystycznej 7 w Boszkowie - Letnisku.

współpraca

slotex.pl - najlepszy hosting

Copyright © 2011 by e-boszkowo.pl